sobota, 12 lutego 2011

Recenzja Euro Truck Simulator


Euro Truck Simulator jest symulatorem jazdy TIRa. Popularnie, na taką grę mówi się "Tirowiec". Naszym zadaniem jest rozwozić towary TIRem po Europie. Celem gry jest ukończenie 5. poziomu. Na początku dostajemy 100.000$ i musimy kupić szoferkę. Następnie jedziemy do producenta i zabieramy naczepę z towarem, który musimy przewieźć w odpowiednie miejsce. Jeśli to zrobimy, dostaniemy odpowiednią ilość gotówki. Jeśli uzbieramy już całkiem ładną sumkę to pytanie brzmi: na co możemy ją spożytkować? Odpowiedzi jest kilka i są one złożone. Po pierwsze, jedziemy do salonu i wybieramy nową szoferkę. Po drugie jedziemy do warsztatu i: podnosimy moc silnika, ulepszamy hamulce, ograniczamy konsumpcję paliwa lub po prostu naprawiamy pojazd. Po trzecie: możemy "kupić" kraj (a raczej odblokować go), żebyśmy mogli po nim jeździć. Po czwarte: kupujemy pozwolenie na przewożenie różnego rodzaju cystern, materiałów łatwopalnych i wybuchowych itp., za których przewiezienie dostajemy nawet dwa razy więcej pieniędzy. Jest jeszcze kilkanaście rzeczy na które moglibyśmy wydać pieniądze, ale nie będę wszystkich opisywać. Ewentualnie można pytać o nie (i o inne rzeczy) komentując recenzję. W grze jest 5 poziomów po 5 gwiazdek. Żeby przejść do kolejnego poziomu należy wypełnić zadania z wszystkich pięciu gwiazdek np. "przejedź 11.000 km z naczepą" albo "zakup przepustkę do dowolnego kraju".
Gra kosztuje obecnie około 40 złotych (gdzienigdzie 30-50 złotych). Mam ją i grałem przez pewien czas. Pierwsze, co mnie w niej urzekło, to doskonała grafika i bardzo dokładne odwzorowanie modeli szoferek. Niestety wydawca ETS nie wykupił praw do nazywania modeli szoferek w grze tak jak nazywają się w rzeczywistości. Jednym słowem: nie wykupił praw do rozprzestrzeniania nazw szoferek. Wydawca musiał więc ponazywać swoje pojazdy inaczej niż w rzeczywistości. Przykład: Scania = Swift, Mercedes = Majestic, Runner = Man, Valiant = Renault. Przyznam się, że w ETS grałem tak naprawdę tylko pół miesiąca (potem wracałem jakoś raz na miesiąc). Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że ta gra absolutnie nie wciąga. Pograsz przez tydzień, a potem jej już nie ruszysz. Jeśli chodzi o systemy, to na pewno pójdzie na Windowsie XP, Vista oraz 7. Nie wiem jak to jest z Linuxem, ale za niedługo się przekonam i zaktualizuję artykuł.

Podsumowanie:
Grafika: jeśli chodzi o grafikę, to jestem pewien, że w ETS twórcy gry naprawdę się postarali. Jeszcze w żadnym symulatorze nie widziałem tak dokładnie odwzorowanych modeli. Dlatego wystawiłem bardzo wysoką ocenę - 95/100
Grywalność: pochwaliłem grafikę co nie znaczy, że będę pochwalał i inne rzeczy. Szczerze rozczarowałem się ponieważ liczyłem na coś więcej. Tutaj brakowało lepszej grywalności tak jak w Gran Turismo trybu kariery. Oczekiwałem przynajmniej misji albo trybu kariery. Dlatego moja ocena nie należy do najwyższych - 28/100
Całokształt: całość wygląda nieźle (na początku), a potem gra totalnie się nudzi. Bez obrazy, ale chyba tylko maniacy przeszli ETS. Do tego w ETS można w pół minuty zarobić 9.999.999$ przerabiając odpowiedni plik tekstowy. Wydaje mi się, że twórcy Euro Truck Simulator skupili się na poprawieniu grafiki, a zaniedbali resztę. Dodałem kilka punktów za ładny i przejrzysty interfejs, ale to nie zmieni zbytnio mojej oceny - 45/100

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz